Frużelina truskawkowa

W tym roku truskawki nam obrodziły dość pokaźnie więc poza mrożeniem ich w całości i w syropie do słoika robię fruzelinę. Moja frużelina z truskawek jest niezwykle uniwersalna, dodaję ją do ciast, zimowych deserów, lodów oraz chrupiących naleśników czy gofrów. 

Składniki 

  • 3 kg truskawek 
  • 600 g cukru
  • 2 cytryny
  • 6 łyżek mąki/ skrobi ziemniaczanej 
  • 200 ml zimnej wody 

Truskawki dokładnie umyć w zimnej wodzie przed szypułkowaniem, dzięki temu owoce nie piją wody podczas mycia. Z czystych truskawek usuwam zielone szypułki, a owoce od razu wrzucić do dużego garnka. Gdy wszystkie truskawki mam już w garnku, wsypać cukier. Wszystko mieszać bardzo ostrożnie, aby nie rozdusić całych owoców. 


Następnie garnek odstawić na 2 do 3 godzin na bok bo w tym czasie truskawki pod wpływem cukru powoli puszczają sok. Zaglądać do nich w międzyczasie i mieszać całość jeszcze ze dwa lub trzy razy, żeby cukier równomiernie się rozpuszczał. Gdy owoce puszczą już sok, postawić garnek na palnik i podgrzać do zagotowania. Od momentu wrzenia gotować truskawki przez około 5 minut. W tym samym czasie wycisnąć świeży sok z cytryn. Wlać sok do garnka i na wolnym ogniu gotować całość przez kolejne 10 minut, pozwalając smakom idealnie się połączyć. W szklance z zimną wodą dokładnie rozrabic mąkę ziemniaczaną i tak przygotowaną zawiesinę wlać bardzo powolnym strumieniem do garnka, cały czas mieszając i kontrolując gęstość frużeliny. Gotować jeszcze przez kilka minut, aby całkowicie pozbyć się surowego posmaku mąki.


 Wrzącą, gęstą frużelinę od razu wlać do słoików i od razu mocno i szczelnie zakręcić. Gorące słoiki z frużeliną owinąć grubym ręcznikiem, zostawić je tak pod przykryciem do całkowitego wystygnięcia. Nie pasteryzowac tych przetworów, ponieważ wysoka temperatura niszczy właściwości żelujące mąki ziemniaczanej i frużelina mogłaby stać się zbyt płynna.